W dniu 16 listopada br. na turniej Kaszub Cup w Luzinie pojechali reprezentanci UKS DRAGON BOJANO urodzeni w 2007 roku. Warto powiedzieć parę słów o tej imprezie zwłaszcza, że nasza drużyna zajęła II miejsce na 20 drużyn które zjechały się z całej Polski.



Mimo, że był to pierwszy turniej naszej ekipy w tej kategorii wiekowej to po pierwszym już meczu można było ich stawiać w roli faworytów turnieju. Zawodnicy którzy trenują od dłuższego czasu pokazali zupełnie inny poziom gry niż pozostałe drużyny i można śmiało powiedzieć, że zdeklasowali rywali. Jedyną nasza bolączką na tym turnieju był brak zmienników którzy w ostatnim momencie rozchorowali się nie dojechali na turniej co poskutkowało tym, że można było śmiało sięgnąć o złote trofeum.


Po rozegraniu swoich meczy grupowych (pewnie wygrywamy z Football Academy Przechlewo, Byki Słupsk, Gosrit Luzino i UKS Mały Jeziorak Iława) w których nasza drużyna strzela 19 bramek a traci raptem 1 zajmujemy pierwsze w miejsce w swojej grupie.
Trafiamy do grupy walczącej o miejsca I-IV. Pierwszy mecz rozgrywamy z drużyną AP Człuchów który wygrywamy w pięknym stylu 4:3. W kolejnym meczu trafiamy na Gwardię Koszalin. W tym meczu spotkaliśmy się z drużyną w której trener aby za wszelką cenę wygrać spotkanie posunął się do niesportowego zachowania np. kilkakrotnie przeszkodził naszemu zawodnikowi wznowić grę z linii bocznej albo kilkakrotnie wprowadzał do gry więcej zawodników niż wymagał regulamin aby wprowadzić zamieszanie na boisku na korzyść swojej drużyny. Upominany przez sędziego tłumaczył się, że to tylko nieświadoma pomyłka. Ten mecz niestety przegrywamy 0:2.

W ostatnim meczu grupy zmierzamy się z ekipą Gryfa Słupsk i tutaj pokazujemy swoją przewagę wygrywając 8:1. Mimo, że zdobyliśmy tyle samo pkt co Gwardia Koszalin zajmujemy ostatecznie II miejsce na turnieju gdyż w bezpośrednim spotkaniu Gwardia Koszalin z nami wygrała. Warto zaznaczyć, ze po raz kolejny wyróżniono naszego zawodnika Oskara Treder który został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju.


Chciałbym podziękować rodzicom którzy są cierpliwi w szkoleniu swoich dzieci i bezgranicznie mi zaufali. Na turnieju w Luzinie zebraliśmy owoce naszej ciężkiej, wspólnej pracy. Należy jednak pamiętać, że przed nami jeszcze wiele do zrobienia, mam nadzieję, ze współpraca będzie układać się jak dotychczas. Liczy się dobra zabawa… z szacunkiem do rywali.


Trener Paweł Piper

Galeria