W nawiązaniu do wcześniej przekazywanych informacji na temat problemów związanych z realizacją tegorocznych inwestycji gminnych pragnę Państwa poinformować o przeprowadzonych w ostatnim czasie przetargach, co do których nie zapadło jeszcze rozstrzygnięcie, czy zostaną zatwierdzone z uwagi na niedomknięcie finansowe ich budżetów.
Poniższy wykaz wyszczególnia te zadania z podaniem konkretnych kwot, jakich brak w budżecie gminy, by zadanie mogło zostać zrealizowane.



Nawiązując do moich poprzednich spostrzeżeń pragnę zwrócić uwagę, że powyższe braki finansowe wynikają przede wszystkim z dalece idącego niedoszacowania wartości zadania przy konstruowaniu budżetu. Z tej analizy wprost narzuca się wniosek, że przy tworzeniu budżetu nie brano pod uwagę rzeczywistej wartości szacunkowej zadania, gdyż przygotowywana na potrzeby realizacji inwestycji dokumentacja zawiera nieraz znacznie wyższe kwoty w zakresie wartości szacunkowej zadania np. zadanie pn.: Budowa sieci wodociągowej w Kielnie ul. Łąkowa, gdzie zabezpieczono kwotę w wysokości zaledwie 1/5 wartości zadania, nie dając tym samym już na starcie żadnych szans na jego realizację. Ponadto pragnę przypomnieć, że bezpośrednio po śmierci poprzedniego wójta, na sesji w dniu 28 lutego br. Rada, z inicjatywy jej Prezydium, wprowadziła niemal 50 nowych zadań, również znacznie nieoszacowanych, na które w znacznej mierze brakuje pokrycia w środkach budżetowych. Wydaje się że dla wielu z tych zadań zabezpieczono zbyt niskie kwoty tylko po to, by zaistniały w budżecie, aby później realizować je kosztem innych zadań inwestycyjnych, które z założenia miały pozostać niezrealizowane.


Przed nami jest trudny budżet roku 2014, związany z koniecznością poszerzenia zadania kanalizacyjnego na wschodnim obszarze gminy po to, by uchronić gminę przed zwrotem całości dotacji z POIŚ (ponad 7 mln zł plus odsetki ustawowe za kilka lat, co daje kolejnych kilka milionów złotych do zwrotu). Dla jego realizacji konieczne będzie zwiększenie zadłużenia gminy, co skutkować będzie mniejszą ilością innych zadań inwestycyjnych. Stąd nie możemy sobie pozwolić na zwiększanie w tej chwili zadłużenia gminy, by zrealizować w/w zadania.

Jedynym rozwiązaniem jest rezygnacja z części z nich i dołożenie zwolnionych kwot do pozostałych zadań. O tym, które zadania zostaną zdjęte z budżetu, zdecyduje w najbliższym czasie Rada Gminy. Ze wstępnych rozmów z prezydium Rady wynika, że priorytetem dla Rady, a w szczególności jej Przewodniczącego p. Lasowskiego, będzie realizacja zadania pn.: Budowa nawierzchni ul. Kwidzińskiego w Szemudzie- etap III oraz zadania pn.: Budowa dróg osiedla Ekolan (wraz z układem kanalizacji burzowej z włączeniem ul Jeziornej w Dobrzewinie). Na tylko te dwa zadania brakuje ok. 210 tys. zł. Warto zaznaczyć, że w przypadku inwestycji dla osiedla EKOLAN, mieszkańcy tego osiedla zebrali własnych ponad 100 tys. zł z przeznaczeniem na realizację tego zadania. Uważam, że takie inicjatywy należy wspierać, co rozumiał również mój ś.p. poprzednik. Natomiast co najmniej dyskusyjna jest kwestia realizacji drugiego zadania, związanego z budową drogi asfaltowej na ul. Kwidzińskiego. To już trzeci etap budowy, który kosztować ma ponad ćwierć miliona zł, a dotychczas wydano już ok. 391 tys. złotych na odwodnienie oraz wykonanie kilkudziesięciometrowego odcinka asfaltowej nawierzchni. Nie jestem pewien, czy stać nas na wydatkowanie łącznie ponad 600 tys. zł na bardzo krótki, bo nieco ponad 150-metrowy odcinek drogi, w dodatku o bardzo niskim natężeniu ruchu. Oczekiwania mieszkańców co do dróg są przeogromne i należałoby realizować inwestycje drogowe w pierwszej kolejności tam, gdzie służyłyby one znacznie większej liczbie mieszkańców.



Moim zdaniem w pierwszej kolejności powinniśmy realizować zadania związane z bezpieczeństwem mieszkańców oraz zaspokajaniem ich potrzeb bytowych (budowa sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, budowa chodników na najbardziej niebezpiecznych odcinkach dróg itp.), zdaję sobie jednak sprawę, że ostateczne zdanie należy do Rady, do której będę apelował, aby przede wszystkim na uwadze miała dobro mieszkańców, a nie mocarstwowe ambicje poszczególnych radnych.




Ryszard Kalkowski